W kuchni z Maluchem – Muffinki

23 czerwca, 2014

Witajcie!

Tym wpisem chciałabym rozpocząć nowy cykl na moim blogu: W kuchni z Maluchem. Postaram się w nim podać Wam najprostsze przepisy, które można wykonać razem z dzieckiem, a które jednocześnie są atrakcyjne wizualnie, zdrowe i pyszne.

 

Jako pierwsze na stół wkroczą muffinki. Jest to bardzo proste w wykonaniu danie, szybkie, a przy tym atrakcyjne dla dzieci. Wystarczy wymieszać łyżką suche składniki, oddzielnie mokre, potem połączyć jedne z drugimi (tą samą łyżką  ), wylać do papilotek i piec ok 15-25 minut, w zależności od składu i wielkości. Jedyne utrudnienie, to specjalna blacha z wgłębieniami do pieczenia muffinek, ale jest ona dostępna już w tej chwili w tańszych wersjach praktycznie w każdym supermarkecie, nawet Tesco ekspress. Nie przeciągając –najprostszy przepis na muffinki:

Składniki:

  • 250 gramów mąki pszennej (ok. 1 i 1/2 szklanki)
  • 75 gramów cukru ( 3/4 szklanki, najlepszy będzie cukier drobny)
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia (ew. zamiast tego płaska łyżeczka sody oczyszczonej)
  • 2 jajka
  • 70 gramów masła, roztopionego wcześniej i schłodzonego/lub 5 łyżek oleju
  • 250 ml mleka (lub maślanki, jogurtu naturalnego – czyli 1 szklanka)
  • dowolne dodatki – np 150 gramów drobno posiekanej czekolady/orzechów/rodzynek

Sposób wykonania:

W misce mieszamy składniki suche: mąkę, cukier, proszek do pieczenia, sól. W drugim naczyniu mieszamy składniki mokre, można je lekko roztrzepać widelcem lub trzepaczką, ale łyżka też się sprawdzi: jajka, mleko, masło/olej (wszystkie powinny być w temperaturze pokojowej, dlatego jajka i mleko warto wyjąć z lodówki 2 godziny wcześniej). Łączymy łyżką zawartość obu naczyń, np przelewając mokre do suchych, na końcu wmieszajcie dodatki – czekoladę czy bakalie, tylko do połączenia równomiernego składników.
Piekarnik rozgrzewamy do 200 ° C. Blachę wykładamy papilotkami, napełniamy je ciastem prawie do pełna (jeśli wypełnimy je zupełnie, będą większe i „wyjdą” z formy – będzie ciężej je wyjąć z blachy). Wierzch każdej muffinki możemy posypać brązowym cukrem, wcisnąć plasterek banana lub kostkę czekolady. Pieczemy ok 20 minut. I gotowe!

 

Jak widać, nasz Maluch może pomóc zarówno w przygotowaniu ciasta – sypać składniki, mieszać całość łyżką – jak i nakładaniu do blachy, czy ozdabianiu. Muffinki można ozdabiać kremem, ale też lukrem, np z dodatkiem spożywczego barwnika lub soku malinowego. Wystarczy położyć jedną muffinkę na mały talerzyk, dać Maluszkowi łyżeczkę i różne rodzaje lukru i posypek – będzie zachwycony, a taką własnoręcznie ozdobioną muffinkę zje z ochotą, nawet jeśli w środku będzie miała startą marchewkę, owoce czy zdrowe orzechy:)

Jeżeli nie posiadacie specjalnej blachy, można też kupić pojedyncze silikonowe formy na muffinki, ale w przeliczeniu wydaje mi się to droższym rozwiązaniem. Blachy też nie trzeba wykładać papilotkami – wystarczy dobrze wysmarować każde wgłębienie masłem/olejem i wysypać bułką tartą – wtedy z pewnością nic nam nie przywrze, a muffinki tak upieczone są większe i nic nie zostaje na papierowej papilotce podczas jedzenia.

Już w przyszłym tygodniu podam Wam przepis na moje ulubione muffinki marchewkowe i sposób ich zdobienia widoczny na zdjęciu – ciasteczkowy potwór. Tymczasem przyjemnego pichcenia z Maluchami. A jakie Wy znacie sprawdzone przepisy do realizacji z dziećmi?

Categories
Tags
Share a Comment