Harcerstwo – szkoła życia i przygoda, której Twoje dziecko nigdy nie zapomni

26 maja, 2014

Witajcie:)

Dziś przyszło mi do głowy, by napisać o temacie niezwykle mi bliskim – o harcerstwie. Na temat tego zjawiska/społeczności/metodyki krąży wiele kontrowersyjnych opinii. Niektóre z nich traktują ten ruch (harcerski) lekceważąco, z lekkim wykpiwaniem, lub przynajmniej z przymrużeniem oka. Jest to dla mnie całkowicie zrozumiałe – znam harcerzy bardzo dobrze, od podszewki i wiem, że potrafią zachowywać się tak, by dla ludzi „z zewnątrz/cywilów” stać się obiektem kpin. Jednak pomijając większą skłonność do wygłupów, czy publicznego nieskrępowanego okazywania uczuć i spontanicznych reakcji, jakiej to w harcerstwie z pewnością się nabywa…jest to, w moim odczuciu, najwspanialszy sposób spędzenia kilku lat swojego życia, na jaki można pozwolić swojemu dziecku. Harcerstwo, jak napisałam w tytule, to szkoła życia. Dlaczego? Przede wszystkim, uczestnicząc w działaniach drużyny harcerskiej, na każdym kroku i w każdej chwili, pracuje się w grupie.

Nic tak dobrze nie uczy nas współdziałania z innymi, ukazując oczywiście wszystkie towarzyszące temu problemy. Ale w harcerstwie istnieje mnóstwo ćwiczeń/zadań, specjalnie przygotowanych po to, by podwyższać (jak to się ładnie mówi) kompetencje społeczne harcerek i harcerzy. Ale o metodyce harcerskiej innym razem. Drugą najistotniejszą rzeczą, jaką ujęłam w tytule jest fakt, że harcerstwo to przygoda, której się nie zapomina. Dlaczego? Bo obfituje w wydarzenia, przeżywane w grupie bliskich osób (zastępie/drużynie), którym towarzyszą autentyczne emocje, wyzwalane pod wpływem danej chwili. Co innego Wasze dziecko będzie wspominało w wieku 30/40 lat, jeśli nie dzikie wyprawy nad jezioro, noce prześpiewane przy ognisku, swoje pierwsze rozpalone ognisko, chwile, kiedy całe ubłocone, zmęczone ale pełne satysfakcji ukończyło pierwszy 24-godzinny surwiwal i przetrwało w lesie o własnych siłach?

Dla mnie do dziś w życiu niewiele było chwil tak pięknych jak ta, w której zasłużyłam na miano harcerki i złożyłam uroczystą przysięgę, wypowiadając nocą, w obecności równie przejętych jak ja harcerek, na dłonie drużynowej, która była dla mnie wzorem dobrego człowieka, słowa przyrzeczenia harcerskiego. Jeszcze nie raz będę Was zachęcać, byście zapisali swoje dziecko do drużyny harcerskiej, ale już teraz poszukajcie, gdzie jest najbliższa w Waszej okolicy. Często działają w szkołach, a jeśli tam nie znajdziecie informacji, polecam stronę www.zhp.pl. Tam powinny być wymienione wszystkie jednostki. Aha, i jeszcze jedno – wiem, że tak jak są „ludzie i ludzie”, tak są też harcerze i „harcerze”. Mimo to, warto sprawdzić, czy Ci w Waszym miejscu zamieszkanie nie okażą się czasem najlepszymi towarzyszami młodzieńczych lat życia Waszego dziecka.

Bądźcie czujni!

Categories
Tags
Share a Comment