Decoupage odsłona trzecia – wersja ze spękaniami

3 kwietnia, 2014

Witajcie!

W ten piękny zimowy pierwszy dzień Świąt Wielkanocnych mam dla Was kolejną porcję wiedzy na temat decoupagu. Tym razem wyższy stopień wtajemniczenia – czyli zdobienie z wykorzystaniem spękań. Jest to typowe zastosowanie decoupagu, wykorzystywane w celu wizualnego postarzenia przedmiotów. Efekty spękań mogą być różne – bardziej widoczne lub drobniejsze pęknięcia, grubsze lub cieniutkie, obejmujące całość lub tylko fragment pracy. Różne są także sposoby ich osiągania.

spekania

Przede wszystkim potrzebny nam jest preparat do spękań, tak zwany krak (z ang. crack – pęknięcie). Podstawowy podział, to preparaty jedno lub dwuskładnikowe. Praca
z jednoskładnikowym preparatem jest szybsza i łatwiejsza, ja używam właśnie takiego. Preparat dwuskładnikowy (nakłada się go w dwóch etapach) może dawać lepsze efekty, bardziej precyzyjne, jednak nigdy z nim nie pracowałam,dlatego skupię się na zwykłym, powszechnym, jednoskładnikowym cracku. Jest on dostępny, podobnie jak preparat 3 w 1, w specjalnych sklepach z rzeczami do decoupage, a także np. w Empiku. Powinien mieć na sobie napis „Crack”, być przezroczysty i w jednym słoiczku. Koszt ok 20 zł, ale tak samo jak inne preparaty jest wydajny i  starcza na wiele, wiele prac.

Jak uzyskać przedmiot ozdobiony techniką decoupage ze spękaniami?

Metoda jest dokładnie taka sama, jak podana przeze mnie wcześniej przy robieniu podkładki,
z jedną tylko wariacją. Mówiąc krótko, trzeba nałożyć dwa kolory farby, a pomiędzy nie warstwę craka – czyli ciemna/crack/jasna. Więc nasza podkładka idąc po kolei od spodniej warstwy to:
ew. podkład/ ciemna farba/ crack/ jasna farba/ wzorki z serwetki/ lakier. Ale zacznijmy od początku…

Krótka instrukcja podkładka ozdobiona decoupage ze spękaniami – krok po kroku:

1. Bierzemy podkładkę, wygładzamy papierem ściernym, czyścimy i wysuszamy, ewentualnie pokrywamy pierwszą warstwą preparatu 3 w 1 (podkład/klej/lakier) lub oddzielnym podkładem, ale można to spokojnie pominąć.

2. Pokrywamy podkładkę ciemną farbą (będzie ona widoczna w tych rowkach spękań, więc musimy dopasować ją do jasnej farby, najlepiej na zasadzie kontrastu, ale tak, by pasowała też do odcieni naszego wzoru – np. ciemnobordowa farba pasująca do wierzchniej kremowej i wzoru w kwiaty peonii). Suszymy pomalowaną podkładkę.
(W przedstawionej pracy ciemna farba to ciemnoniebieska, jasna jest kremowa ale nałożona cienko i delikatnie, dlatego niebieską widać dość mocno nawet tam, gdzie nie ma spękań)

3. Pokrywamy pomalowaną podkładkę warstwą cracka – musi być dość gruba, mniej więcej milimetrowa, ale zasada jest taka, że im więcej tym większe spękania, ale będzie też dłużej schło. Suszymy ale nie do końca – kiedy farbę nałożymy na lekko wilgotnego cracka, spękania będą wyraźniejsze, nie może on być jednak zupełnie mokry.

4. Malujemy jasną farbą. Przy użyciu pędzelka, można zastosować dwie techniki – jeśli crack nakładaliśmy pociągnięciami w poprzek podkładki (od lewej do prawej strony), to farbę nakładamy jakby na krzyż, czyli pionowo (od góry do dołu). Wówczas spękania wyjdą nam w takie „kwadraciki”. Natomiast przy nakładaniu w tę samą stronę, co crack (powiedzmy crak góra – dół pionowo, farba tak samo) – spękania będą wyraźne, ale także pionowe lub poziome, takie długie popękane kreseczki, bez „siatki spękań”.
Można też przy nakładaniu jasnej farby posłużyć się gąbeczką – wówczas regulujemy ilością nakładanej farby, można robić „przetarcia”, nakładać więcej farby w środku lub na brzegach. Grubsza warstwa farby – głębsze spękania. Cienka – drobne spękania. Suszymy dokładnie, ale nie zaleca się tu suszenia suszarką – farba mogłaby się zacząć łuszczyć. Jednak w pracy z dziećmi ciężko oczekiwać, by czekały godzinę na mozliwośc podjęcia kolejnego etapu pracy i ja często suszę suszarką nawet na tym etapie – nigdy nic złego mi się nie stało z pracami, także możecie próbować.
Nasza podkładka powinna mieć już widoczne wyraźne spękania, pojawiają się już podczas nakładania jasnej farby na cracka, wzrastają w miarę suszenia.

5. Nakładamy wycięty/wydarty wzorek z serwetki, przyklejamy go klejem/preparatem 3 w 1 smarując od góry pędzelkiem w kierunku od środka do brzegów wzorku.

6. Lakierujemy, suszymy, znowu lakierujemy, suszymy (itd. do uzyskania pożądanej gładkości).

 

Wasza podkładka gotowa! Moja uzyskała dość drobne ale widoczne, nierównomiernie rozłożone spękania (efekt nierównomiernego rozkładania jasnej farby). Zachęcam do eksperymentowania! Jeśli ja sobie poradziłam – każdy z Was da radę:)

Categories
Tags
Share a Comment